Latest Entries
Matki wynurzenia

Początek końca.

Siedzę sobie właśnie na schodkach prowadzących na naszą ulubioną psią plażę. Fale szumią łagodnie, słońce delikatnie przebija się przez chmury, Padek sobie pływa na desce, pies ugania się za innymi przedstawicielami gatunku psiego. Dziecko…śpi w samochodzie. Błogość. Oprócz tego, że nie mogę ruszyć się z miejsca, na wypadek, gdyby się w dzikiej panice obudziła (oraz … Continue reading